25 września 2007



Autumn. Tak oficjalnie nazywa się ta tkanina. To nowoczesna, dżinsowa tkanina, z której są robione moje pufy. Jest w kilku kolorach. Podkład jest taki sam - dżins przetykany czarną nitką. Liście miłorzębu, których wzory są na tkaninie mają różne kolory. Te są czarne. Mogą być jeszcze pomarańczowe, czerwone, żółte, zielone i kremowe.
Pufy szyte z tej tkaniny mają wyjątkowy walor estetyczny i oryginalny. Mówiąc po ludzku, są oryginalne i ładne.

12 września 2007

Nowe tkaniny na pufy

Wziąłem trochę próbników z hurtowni tkanin. Zrobię im zdjęcia i będziecie mogli zobaczyć jaki macie wybór kolorów i wzorów tkanin, z których możecie mieć pufy.



Można kliknąć na zdjęcie i zobaczyć jak to wygląda. To, co widzicie, to imitacja skóry w kilku kolorach. To jest tylko jeden ze wzorów. Mam kilka innych. W niedługim czasie je pokażę więc będzie co oglądać.
Pufy się podobają.

04 września 2007

Kolejne pufy

Tym razem pufa brązowa skóra. Nie jest z naturalnej skóry ale wygląda jak skóra. Ta jest większa od zielonej. Magda na zdjęciach ma ok. 170 cm wzrostu więc możecie mieć jakieś
wyobrażenie o jej wielkości.



W tej chwili pufy są w dwóch rozmiarach: XL (to ta zielona) i ta brązowa, którą nawet nie wiem jak nazwać (XXL?). To brzmi dosyć tandetnie i pretensjonalnie. Jeśli ktoś ma jakąś nazwę w głowie to niech się nią ze mną podzieli.



Oczywiście pufy można oglądać na stronie nowych klimatów.
Pufy >>>
I oczywiście nie można ich jeszcze kupić. Ciągle ciągnie się sprawa przenosin sklepu i budowy następnego. Wyjątkowo opornie to idzie. Jestem jednak dobrej myśli. Przez cały czas coś się dzieje.

02 września 2007

Nożyczki Fiskarsa

To tak na zupełnym marginesie.
Kupiłem mojej krawcowej nożyczki. Nożyczki Fiskars dla leworęcznych. Firmy fińskiej znanej na całym świecie z rzeczy dobrej jakości z metalu. Między innymi nożyczek.
Ale okazało się, że te nożyczki po prostu nie tną. Najpierw pomyślałem, że kupiłem chińską podróbkę.
Napisałem więc do polskiego oddziału firmy Fiskars z pytaniem "o co chodzi?" Dostałem od pracownika firmy miłą odpowiedź i propozycję, abym przysłał im te nożyczki, w zamian dostanę sprawne. Tak też zrobiłem.
I otrzymałem inne nożyczki. Takie same - dla leworęcznych.
I także nie chcą ciąć, niestety. W tej chwili mam kolejne nożyczki, które nie chcą ciąć.
Ale to nie będzie koniec tej dziwnej historyjki. Mam zamiar napisać ponownie do firmy z pytaniem co jest grane?
Bowiem nie jest tak, że Fiskars produkuje kiepskie rzeczy. Mam w dyspozycji, lub miałem kilka innych nożyczek tej firmy i nigdy nie miałem zastrzeżeń.
Więc o co chodzi?