02 września 2007

Nożyczki Fiskarsa

To tak na zupełnym marginesie.
Kupiłem mojej krawcowej nożyczki. Nożyczki Fiskars dla leworęcznych. Firmy fińskiej znanej na całym świecie z rzeczy dobrej jakości z metalu. Między innymi nożyczek.
Ale okazało się, że te nożyczki po prostu nie tną. Najpierw pomyślałem, że kupiłem chińską podróbkę.
Napisałem więc do polskiego oddziału firmy Fiskars z pytaniem "o co chodzi?" Dostałem od pracownika firmy miłą odpowiedź i propozycję, abym przysłał im te nożyczki, w zamian dostanę sprawne. Tak też zrobiłem.
I otrzymałem inne nożyczki. Takie same - dla leworęcznych.
I także nie chcą ciąć, niestety. W tej chwili mam kolejne nożyczki, które nie chcą ciąć.
Ale to nie będzie koniec tej dziwnej historyjki. Mam zamiar napisać ponownie do firmy z pytaniem co jest grane?
Bowiem nie jest tak, że Fiskars produkuje kiepskie rzeczy. Mam w dyspozycji, lub miałem kilka innych nożyczek tej firmy i nigdy nie miałem zastrzeżeń.
Więc o co chodzi?

Brak komentarzy: