09 stycznia 2009

Do Łodzi...

...nie dojechałem. Ale dojechałem do Warszawy. Sama Warszawa nie ma tutaj wielkiego znaczenia, natomiast Janki pod Warszawą owszem. Janki to bardzo handlowa miejscowość.

Oprócz dużego centrum handlowo - rozrywkowego są tam też bardzo liczne hurtownie, zakłady produkcji czegoś tam, firmy innego rodzaju itp. Janki leżą na południe od Warszawy, przy rozjeździe dróg na Kraków i Wrocław.
Tam właśnie jest kilka hurtowni tkanin, które importują towar bezpośrednio od producentów zza granicy, także z Dalekiego Wschodu - Indii, Chin. Kilka z nich jest zresztą prowadzona przez rodowitych Hindusów.

Dzięki bezpośredniemu importowi ceny tkanin są tam stosunkowo niskie. W każdym razie niższe, niż w mniejszych hurtowniach, rozsianych po kraju, które w zasadzie biorą od nich właśnie towar. Dla mnie opłaca się pojechać do Janek (lub Łodzi - tam dopiero będę), jeśli do kupienia będę miała już kilkaset metrów tkanin. A tak chcę właśnie zrobić. Wziąłem próbki i skonsultowałem się z moją szefową działu projektowania. Będziemy szyć ze sztruksu. Nowe modele, nowe wzory, nowe tkaniny itp. Sztruks pójdzie na poduszki do siedzenia. Poniżej zdjęcia próbników.


Wyżej próbniki. # próbniki ze sztruksami. Coś wybierzemy i kupię i zrobimy Wam ładne poduszki do siedzenia.