23 grudnia 2012

Pani Janina kupuje poduszkę II

Koleżanki doradziły aby Pani Janina zapłaciła za wizytę. "Jak coś jest za darmo (lekarz z NFZ) to mało warte". Więc Pani Janina poszła do specjalisty za pieniądze. Do neurologa.

Lekarz badał, pytał, myślał nawet to tomografii, co jest dosyć kosztowną imprezą dla emerytki. Obyło się bez. Pan lekarz stwierdził, że to zwyrodnienie szyjnego odcinka kręgosłupa szyjnego. Wyleczyć się tego nie da ale można pomóc masażami i odpowiednim trybem życia. Czyli, mówiąc po ludzku, problemy będą narastać, można sobie jednak wybrać prędkość, z jaką to będzie postępować. Skończyło się na skierowaniu pacjentki do fizykoterapeuty. Kolejna wizyta.

Teraz dochodzimy do poduszki, ponieważ fizjoterapeuta już podczas pierwszej wizyty zapytał Panią Janinę na czym śpi. Nie zdziwił się, że na zwykłej wersalce i na zwykłej starej poduszce z pierza. Czyli tak jak się zwykle sypia. Pokręcił głową i powiedział, że musi sobie Pani Janina sprawić odpowiednią poduszkę na kart. Poduszka ma być gryczana bo to się zawsze sprawdza w takich przypadkach i trzeba sobie znaleźć w internecie. Taką poduszkę można sobie dobrze ułożyć pod karkiem i mięśnie nie będą się naprężać podczas spania. Wszystko będzie dobrze. Chora czuła, że nie wszystko będzie dobrze, bo już się konsultowała wcześniej z lekarzem i koleżankami ale nic nie powiedziała.

Internet nie był obcy Pani Janinie. Pomimo, że ma już ponad 60 lat, to umie posługiwać się komputerem, wyszukiwarką internetową i tym podobnymi współczesnymi wynalazkami, które nie istniały za czasów młodości Pani Janiny. W ten sposób trafiła do mnie, ponieważ miałem to, co zalecił jej fizjoterapeuta. I w ten sposób dowiedziałem się jak trafiła do mnie, ponieważ osobiście odebrała zamówioną poduszkę. Życzę dużo zdrowia mojej "pacjentce".

Brak komentarzy: