25 lipca 2007

Pufy są...

...uszyte. Co nie znaczy, że gotowe. Mam już 12 puf. Do zdjęć ma pójść 10. Chcę jeszcze jedną zrobić bo dopiero teraz zobaczyłem, że kolorystyka trochę siadła. Popiele i brązy dominują. Więc pojadę do hurtowni i kupię jeszcze jedną tkaninę w jakimś zupełnie innym odcieniu i powinno być ok.
Fryzjera też już prawie mam. Rafał powiedział, że OK ale jeszcze nie wiem kiedy TO się stanie. Najprawdopodobniej w poniedziałek ale o której?
Polistyren też już zamówiłem. Będzie w czwartek. Trochę więcej pracy mnie czeka w najbliższym czasie.

Brak komentarzy: